Dadum.pl już na Facebook
Październik 9th, 2009 Posted in Wieści ze sklepu Dadum.pl | Brak komentarzy »Na Facebook będą dodane między innymi filmy o produktach naszego sklepu, ciekawe zdjęcia produktów, artykuły. Zapraszamy!
Na Facebook będą dodane między innymi filmy o produktach naszego sklepu, ciekawe zdjęcia produktów, artykuły. Zapraszamy!
Kliknij tu i sprawdź jak wygląda nowy sklepy !
Dadum.pl się zmienił, prosimy o opinię na temat nowej odsłony naszego sklepu: nowa szata graficzna, nowe funkcjonalności. Opinie serdecznie prosimy wysłać do nas mailem. Zapraszamy!
[Autor tekstu: ~francuska]
Bonjour
!
Dzisiaj przedstawiam magnetyczną walizkę Geoform, którą mój syn dostał na swoje trzecie urodziny. Zabawka jest wyjątkowo wytrzymała, z resztą jak wszystkie zabawki Djeco, i walizka “służy” u nas już od ponad 3 lat. Teraz córka się z nią bawi i uczy, w wczoraj zabrała ją do przedszkola. Pani nauczycielka bardzo pochwaliła tą grę.
Walizka Geoform jest magnetyczna od środka, zawiera magnesy oraz karty ze wzorami konstrukcji do zrealizowania. Gra pozwoli dziecku nauczyć się najpierw kształty i kolory, potem konstrukcje geometryczne, symetrię. Walizka jest wygodna, dziecko może ją zabrać ze sobą na przykład do samochodu.
Vilac proponuje bardzo podobną grę tym czasem jako tablica magnetyczna do zawieszenia na ścianę: Crea Magnet. W zestawie wchodzi tablicę, magnesy i kartki. Tablica może służyć do gry albo też jako zwykła tablica magnetyczna.
Walizka Magnetyczna Geoform można kupić w sklepie mDziecko.pl .
Tablica Crea Magnet można kupić w sklepie Dadum.pl .
Po testowaniu w rodzinie, polecam!
[Dziękuję czytelnikom za wyrozumiałość dla moich błędów językowych
]
[Autor tekstu: Dorota]
Moment, kiedy dziecko zaczyna interesować się zabawkami jest szczególny i ściśle określony. Nie następuje wraz z urodzinami. Przez pierwsze trzy miesiące życia najważniejsze dla malucha jest jego bezpośrednie otoczenie, twarze, głosy osób, własne rączki.
Dopiero po tym czasie zabawki wkraczają w sferę zainteresowania dziecka. Zaczynają odgrywać coraz większą rolę. Dziecko stopniowo zaczyna wykorzystywać zabawki do rozrywki – chwyta je, rozróżnia intensywne kolory, reaguje na znajome dźwięki, w tym przyjemne dla ucha odgłosy grzechotek i pozytywek. Wszystkie zmysły z ogromną prędkością rozwijają swoją wrażliwość.
To bardzo ważny moment nie tylko dla naszego syna czy córki, ale również dla rodziców. To na tych drugich spoczywa odpowiedzialność inspirowania rozwoju poprzez dostarczaniu dziecku różnych bodźców do których zaliczą się zabawki.
[Autor tekstu: ~francuska]
Bonjour
!
Termofory suche, tzw. poduszki grzejące, są jeszcze mało znane w Polsce. Piszę o nich dzisiaj, bo słyszę niestety regularnie o problemach z kolką i przemęczonych rodzicach. Kolka niemowlaka mija po kilku tygodniach, ale wciąż od czasu do czasu brzuszki naszych pociech są bolące. Jak możemy im pomóc?
Większość poradników pisze o tych samych zasadach: ciepła kąpiel lub ciepły okład, delikatny masaż, pozycja leżąca na brzuszku. Termofory suche pozwalają zrealizować to wszystko szybko i bezpiecznie.
Termofory suche posiadają w środku woreczek z ziarenkami: np. zboże lub pestki wiśni. Środkowy woreczek wkłada się do mikrofalówki na 20-30 sekund, po czym ciepły woreczek włożymy z powrotem do środka termofora. Można położyć maleństwo na brzuszku w swoim łóżeczku, dając mu ciepły termoforek pod brzuszkiem. Termofor jest płaski i mu nie przeszkadza. Ja osobiście wolałam położyć się (na plecy) z moim dzieckiem na moim brzuszku, między nami termoforek. To pozwala przytulać maleństwo w najtrudniejszych chwilach! Ziarenki w środku termofora pomagają kiedy chcemy masować brzucha: dziecko leży na termoforze, my delikatnie poruszamy dziecka masując plecy lub pupcię, i ziarenka “masują” brzuszka.
Moje dzieci są teraz starsi, ale mam jeszcze poduszkę grzejącą zawsze pod ręką. W wieku 5 lat dziecko ma czasem “ciekawe” pomysły, i lepiej żeby nie miał na brzuchu klasyczny termofor z gorącą wodą! Z suchym termoforem jestem pewna, że nikt się nie oparzy!
Poduszki grzejące można kupić w sklepie Dadum.pl .
Po testowaniu w rodzinie, polecam!
[Dziękuję czytelnikom za wyrozumiałość dla moich błędów językowych
]
[Autor tekstu: ~francuska]
Bonjour
!
Mamy pierwsze dwa dni w zerówce już za sobą, i na dobry początek nasz najstarszy syn otrzymał od nas liczydło. On bardzo lubi liczyć, i chciał się nauczyć dodawanie i odejmowanie. Sprawa jest teraz tym pilniejsza, że on ma dostać w tym tygodniu swoje pierwsze kieszonkowe!
Wybieraliśmy liczydło marki Janod. Ono jest drewniane, stojące, kolorowe, i posiada aż 100 koralików.
Moje dziecko bardzo szybko zrozumiał logikę liczydła, i wyjątkowo się ucieszył ze swoich nowo odkrytych umiejętności dodawania większych liczb. Wczoraj, na drugi dzień, uczyłam mu odejmować. Jego radość była też wielka!
Liczydła są bardzo intuicyjne i idealne dla dzieci które zaczynają się otwierać na świat matematyki. Osobiście podoba mi się to, że dziecko ma w rękach proste narzędzie które mu pozwoli samodzielnie liczyć. Otwierają mu się teraz drzwi do kilka ciekawych gier jak “Matematyka Piratów” marki Haba albo jeszcze “Wyścigi” marki Djeco.
Lyczydło drewniane można kupić w sklepie Dadum.pl .
Po testowaniu w rodzinie, polecam!
[Dziękuję czytelnikom za wyrozumiałość dla moich błędów językowych
]
[Autor tekstu: Sabina]
Pierwsze dni w szkole to dla dziecka, które rozpoczyna edukację spory stres. Dziecko nie wie czego się spodziewać. Jest ciekawe nowych kolegów i rozpoczęcia kolejnego etapu życia, o którym już tak wiele słyszało od kolegów z podwórka. Z drugiej strony jednak, szkoła to nowe środowisko, nowi ludzie i nowe wyzwania, których nasze dziecko może się zwyczajnie obawiać. Każdy z nas pamięta swoje pierwsze szkolne dni i choć nie pamiętamy już lęku i stresu tak wyraźnie, to pamiętamy, jak ważne było – i nadal jest – pierwsze wrażenie jakie uda się dziecku zrobić na kolegach i nauczycielach. To, jakie nastawienie Twoje dziecko wyrobi sobie do szkoły, będzie potem procentować przez całą jego edukację.
Jak zatem zapewnić dziecku świetny start w szkole? Przede wszystkim trzeba z dzieckiem porozmawiać o tym, jak będzie wyglądał jego pierwszy, oraz kolejne dni w szkole. Szkołę przedstawiamy pozytywnie – jako miejsce gdzie dzieci uczą się ciekawych rzeczy, bawią i nawiązują przyjaźnie. Na mówienie dziecku o dobrych stopniach i przykładaniu się do nauki przyjdzie jeszcze czas – przed pierwszą wizytą w szkole tylko niepotrzebnie dziecko zestresujemy.

Tippi koc dziecięcy, Lillylin
[Autor tekstu: ~francuska]
Bonjour
!
Zbliża się koniec sierpnia i noce są ostatnio chłodniejsze. Mój “maluszek” urósł nie mało od maja i kocyk niemowlęcy z którym go przykryłam na wiosnę jest dla niego już za mały. Wybrałam więc dla niego cudny koc marki Lillylin, w kolorze zielonym.
Koc jest niesamowicie miękki i miły w dotyku. On jest bardzo duży (140×200cm) i zarazem bardzo lekki. Dzięki temu roczne dziecko może pod nim komfortowo spać, a starsze dziecko będzie miało nie tylko koc na chłodne dni ale również przyjemną narzutę na łóżko.
Nowy koc straci swoje włosy
i przed pierwszym użytkowaniem należy koniecznie go wyprać 2 razy, ewentualnie, jeżeli jest to możliwe, należy również go wysuszyć w suszarce. Po tym zabiegu on jest idealny i wygląda tak samo ładnie jak wcześniej, niemniej jednak uważam, że to jest kłopotliwy.
Koc dziecięcy Tippi można kupić w sklepie Dadum.pl .
Po testowaniu w rodzinie, oceniam tym razem ten produkt na 3- … chociaż moje dziecko, które w tej chwili smacznie śpi wtulony w tym właśnie kocu, by pewnie dało lepszą ocenę!
[Dziękuję czytelnikom za wyrozumiałość dla moich błędów językowych
]
Drewniany interaktywny stoliczek. Stabilnie stoi na 4 okrągłych nóżkach. Jego wysokość jest idealnie dopasowana dla maluchów. Na stoliku znajdują się mnóstwo edukacyjnych zabawek: magnetyczne piramidki, labirynt na blacie stolika, druciany labirynt, kolorowe kule z cyferkami, sorter kształtów.
Materiał: drewno, metal
Wiek: od 12mc
Wielkość: 36,0×36,5cm
Cena: ok. 155zł
Drewniany interaktywny stoliczek można kupić w sklepie Dadum.pl.
[Autor tekstu: ~francuska]
Bonjour
!
W zeszłym tygodniu zafundowaliśmy sobie wyjazd w górach, z dziećmi: upał, ponad dwie godziny w samochodzie, potem wędrówki po górach, innym słowem warunki były idealne do testowania bidony dla dzieci Sigikid.
Bidony się dzieciom od razu spodobali. Są łatwe do otwierania i zamykania, nasze dzieci, w wieku przedszkolnym, sobie z nimi poradzili bez problemu. Oni są szczelnie zamykane, tak że mogli bez ryzyka schować bidon do plecaka. Dzieci mogli pić co chcieli, kiedy chcieli, stali się przez to bardziej niezależne, i to było dla nich chyba najważniejsze!
Dla nas, rodziców, bidony to była też fajna sprawa: nie musieliśmy wybierać między zdrowym napojem, i praktyczną butelką do picia i transportowania. Na dodatek bidony są łatwe do mycia i do wypełnienia.
Po testowaniu w rodzinie, polecam!
[Dziękuję czytelnikom za wyrozumiałość dla moich błędów językowych
]